Kim jestem?

Na imię mam Karolina i jestem inżynierem technologii żywności i żywienia człowieka oraz dietetykiem. Od czterech lat jestem na diecie typu plant-based. Oznacza to, że około 95% mojej diety stanowią produkty pochodzenia roślinnego. 

 

Kiedy zaczynałam swoją przygodę z plant-based diet, każdy uznawał ją za zbrodnię przeciwko ludzkości przestrzegając mnie, iż niebawem umrę z niedoborów. Cóż, na naszym globie (z ogromnym nasileniem na Polskę) żyje ogromna ilość specjalistów z zakresu tematyki wszelakiej. 

 

Chyba każdy ma znajomego, który zawsze w eksperckim tonie tłumaczy wszystkim dookoła najznamienitsze zagwostki naszego świata, czerpiąc swoją wiedzę z memów w internecie lub dociekając do prawdy ostatecznej podczas spotkań towarzyskich ukierunkowanych na spożywanie napojów wyskokowych. 

 

Ta strona powstała po to aby w merytoryczny sposób uświadomić ludziom co jest faktem a co kompletną głupotą powtarzaną z pokolenia na pokolenie odnośnie diety wegańskiej/wegetariańskiej. 

 

Niestety żyjemy w świecie, w którym jesteśmy niewolnikami własnych nawyków i przyzwyczajeń powtarzanych z pokolenia na pokolenie uargumentowanych tym, iż “tak się od zawsze robiło”. 

 

Naukowa wiedza jest jedynym sposobem na odróżnienie latami powielanego “bullshit’u” od stanu faktycznego. Gdyby nie nauka to do tej pory załatwialibyśmy się pod drzewem gdyż “tak się od zawsze robiło”. 

 

Pewnie sobie teraz myślisz, że dlaczego masz uwierzyć w to co mówię ja a nie sąsiad Mieczysław spod czwórki odnośnie dietetyki przecież ja mogę równie dobrze nie mieć pojęcia o czym gadam co Mietek. 

 

Często słyszę, że jestem kolejną szarlatanką i nawet nie mam wykształcenia aby prawić morały o żywieniu człowieka, a tak w ogóle to najzdrowszym jedzeniem jest boczek bo człowiek ma kły.

inż. technologii żywności i żywienia człowieka

Ukończyłam studia wyższe na kierunku "Technologia żywności i żywienie człowieka" z tytułem inżyniera na Wydziale Nauk o Żywności i Biotechnologii.

mgr dietetyki



Ukończyłam studia wyższe na kierunku "Dietetyka" z tytułem magistra na Wydziale Nauk o Żywności i Biotechnologii.

2 lata doświadczenia w zawodzie dietetyka

Od dwóch lat pomagam ludziom nie tylko w kwestii odchudzania (wciąż zdecydowanie największy odsetek klientów chce po prostu być szczuplejsza) ale także z zakresu prewencji i wspomagania leczenia różnych chorób.

Moja historia

Moja historia z zakresu zainteresowania dietetyką sięga czasów liceum. Wcześniej po prostu zjadałam to co mama mi wrzuciła na talerz i nie marudziłam. Lecz pewnego feralnego poranka, ujrzałam na mych udach pierwsze wizualne objawy celulitu. Czym prędzej spytałam więc wujka Googla co z tym ponurym zjawiskiem zrobić. Okazało się, że za ten stan, główienie odpowiada dieta. Zaczęłam więc szukać najróżniejszych informacji odnośnie zdrowej diety. 

Na początku trafiłam na artykuły zachwalające cudowne właściwości diety tłuszczowej i bez wachania zaczęłam ją stosować. Odżywiałam się zgodnie z jej zasadami około pół roku lecz po opadnięciu endorfin spowodowanych fascynacją nowym systemem odżywiania, zrezygnowałam z niej z powodu braku wymiernych efektów. Stwierdziłam, że te wszystkie historie cudownego wyleczenia astmy czy innych chorób poprzez jedzenie tłuszczu to jeden wielki mit.

Następnie przeczytałam książkę, w której opisany był system żywieniowy IIFYM czyli coś w stylu jedz co chcesz byle by się kalorie zgadzały. Niestety u mnie też się to nie sprawdziło, zaczęłam objadać się batonikami i słodkimi bułeczkami wliczając wszystko w zapotrzebowanie, owszem troszkę schudłam ale po zaprzestaniu liczenia wszystko wróciło do stanu gorszego niż wyjściowy…

Później w poczuciu beznadziejności przeskakiwałam z jednej diety na drugą co sprawiło, iż przetestowałam chyba wszystkie dostępne modele żywieniowe. W kwestie dietetyki byłam tak wciągnięta, że poszłam na studia dietetyczne.

Dopiero na studiach zrozumiałam o co w tym wszystkim chodzi. Zaczęłam odróżniać szamańskie mity od naukowo udowodnionych faktów. Stało się dla mnie jasne, że to nie dieta samuraja czy innego ninja jest zdrowa czy niezdrowa tylko fakt, czy dostarczam wszystkie niezbędne składniki diety dla mojego organizmu. Zarówno dieta paleo jak i dieta wegetariańska mogą być zdrowe lub niezdrowe. Często bywa, że ktoś usłyszy, że weganizm jest fajny więc zaczyna jeść same bułeczki i czipsy licząc na poprawę jakości życia bo przecież weganizm jest taki fit. 

Pewnego ciepłego wieczoru, podczas spaceru zaczęłam się zastanawiać po jaką cholerę ludzie rezygnują z jedzenia mięsa? Przecież to normalne pomyślałam. Od zawsze się jadło mięso i ludzie żyją to po co to zmieniać? 

Po dłuższym namyśle zaczęłam się zastanawiać czy w mięsie jest coś niezwykłego czego nie można dostarczyć z roślin. Okazało się, że jedzenie zwierząt wcale nie jest potrzebne do prawidłowego fukncjonowania organizmu! Ludzie jedzą mięso wyłącznie z przyzwyczajenia oraz upodobań smakowych (które również wynikają z przyzwyczajeń).

Po powrocie zaczęłam szukać informacji dotyczących wegetarianizmu, głównie ciekawiło mnie dlaczego ludzie de facto utrudniają sobie życie rezygnując z bardzo popularnych dań? W imie czego?

 Po uświadomieniu sobie jak to wszystko wygląda, zaczęłam przygodę z plant-based diet.

 

Rak wyłącznie samego jelita grubego, w ciągu roku zmiata z powierzchni Europy populację całego Torunia.

Choroby układu krążenia w Europie zabierają ze sobą do piachu 4 miliony ludzi rocznie!

Wszyscy lekarze i instytucje medyczne są co do jednego zgodni-te choroby spowodowane są nieodpowiednią dietą.

Tylko wyobraźcie sobie ogrom tego problemu!

Te wszystkie istnienia mogłyby teraz cieszyć się życiem wraz ze swoimi rodzinami.

Kilka podstawowych zmian w swojej diecie i stylu życia mogłaby uchronić miliony istnien ludzkich każdego roku.

 

Teraz kiedy to piszę, właśnie mijają 4 lata odkąd jestem na plant-based diet. Specjalnie z tej okazji zrobiłam sobie prewencyjne badania krwii. Lekarka, która zobaczyła moje wyniki powiedziała, że już dawno nie widziała takich świetnych wyników. 

Mam mnóstwo energii i czuję się doskonale nie tylko dlatego, że moja dieta dostarcza wszystkie niezbędne dla organizmu składniki ale także wiem, że świadomymi wyborami konsumenckimi można na prawdę zrobić dużo dla planety i wszystkich żyjących na niej istot. 

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o powodach, dlaczego znacząco ograniczam mięso w diecie to zapraszam Cię do 

tego artykułu.

 

Chcesz zacząć przygodę ze zdrowym odżywianiem?

Mam dla Ciebie prezent!

Zostaw swojego maila, a wyślę Ci za darmo książkę „Wpływ diety na długość życia”

 


×

Koszyk